Ech, już bez przesady.
Mniemam, że prócz nazwy przełęczy niewiele osób zna resztę. Poza tym kto dziś włóczy się poza znakowanymi ścieżkami, jeśli nie ma koordynatów i wygodnej ścieżki. Kiedyś na Babiej usłyszałem taki tekst: dlaczego te kamienie nie zostały pokryte liśćmi? (w domyśle - dla wygody osoby idącej po szlaku).