Znowu sobie roisz. Wyobraźnia to dobra rzecz ale nie przesadzaj ;-)
Nie zauważyłem tej różnicy na którą się powołujesz. Może powinieneś ją precyzyjniej sformułować?
Kolejny wytwór bujnej imaginacji w zielonej salopce i próba manipulacji moją wypowiedzią przez przestawienie cudzysłowu o jeden wyraz. Już ci opisałem mój stosunek do szacunku ale najwyraźniej nie zrozumiałeś więc powtórzę - g... mnie obchodzi czy jesteś z Bochni czy Bydgoszczy, mieszkasz na osiedlu czy pośrodku niczego a także czy masz prof dr hab przy nazwisku a może matura cię ominęła. Jeżeli ci mój szacunek do czegoś potrzebny (w co szczerze wątpię) to musisz na niego zapracować. Miejsce zamieszkania ani to ile rodzice w ciebie edukacyjnie zainwestowani nie ma znaczenia.
Napisałem ci to wyżej. Odniosłem się do pytania o tabliczki a konkretnie do jednej z nich. Dlaczego akurat do tej też ci napisałem. Co tu konkretnie jest trudnego do rozumienia?
Gdzieś mam co będziesz robił. Poza ewentualnym wstawianiem kolejnych fotek bo to jak najbardziej nadal mnie interesuje.
Żeby mnie ubodły musiałoby mnie najpierw obchodzić twoje szufladki, co myślisz i czy cokolwiek a do tego też już się odniosłem chyba dostatecznie zrozumiale w poprzednich postach wiec tu też możesz sobie darować fantazjowanie.



Ja to po prostu czuje tak samo jak ty. Mnie nie trzeba tłumaczyc bo ja to wiem. I od kiedy pamietam to wszechobecne tabliczki z absurdalnymi zakazami czy inne formy ladowania sie z butami w nasze prywatne zycie wzbudzały moją furie a nowy asfalt i inne oznaki nadciagajacej komerchy budziły gleboki smutek. Kto mnie jeszcze pamieta z dawnych czasow na tym forum zapewne o tym wie, bo takie tematy przewijały sie tu od czasu do czasu. Wiec moja reakcja na coraz wieksze ograniczanie wolnosci nie moze byc inna.