Pokaż wyniki od 1 do 10 z 64

Wątek: Buntowniczo

Mieszany widok

  1. #1
    Zbanowany
    Na forum od
    03.2018
    Postów
    61

    Domyślnie Odp: Buntowniczo

    Tomnatyk - moja twierdzi, że azalie (takie same ma w ogrodzie). A w internetach piszą, że rododendron to to samo co azalia i różanecznik (ten to akurat wiedziałem). Rododendrony (duuużo rododendronów) widywałem w Azji, ale tam były wielkie. Więc jednak będę lojalny wobec mojej - azalia i szlus :P
    Co do romantyki - wolność wcale nie jest romantyczna. To trochę tak, jak by twierdzić, że tlen jest romantyczny.
    (Przy okazji Tomnatyka - kiedyś może zrobię wątek "co ma wspólnego Tomnatyk z Kirgistanem", a ma).

    Buba - ło kurna. Aleś wyskrobała posta. Spróbuję obskoczyć to, o co pytasz.
    Bezobjawową to ja mam maskę (tak odpowiadam, jak mnie pytają "gdzie maska").
    Chaty - częściowo sezonowo, częściowo całorocznie. Sezonowo głównie pasterze w szałasach (te najczęściej już były puste, bo jak pisałem - po łosodzie), a niektóre chaty wyglądały na "całorocznie" wyposażone, a ludziska wyglądali nie za bogato, żeby migrować do "miasta", więc pewnie całoroczne. Zresztą w niektórych wioskach są cerkwie i cmentarze.
    Jaskinia Boli - owszem, podświetlana, w różnych kolorach, w tym jarzeniowo-jaskrawych. Taka cepeliada, ale spoko jako chwilowy odskok do cywilizacji.
    Cwangla to mgła (lub chmury wokół), zgadza się. Okołotatrzańsko, jeśli idzie o język.
    Zdjęć było dużo, ale wszystkich tutaj nie będę wrzucał przecie. Zanudziłbym. A clou jest gdzie indziej, nie w zdjęciach, te są ino pretekstem - vide tytuł wątku.

  2. #2
    Bieszczadnik
    Na forum od
    04.2020
    Postów
    147

    Domyślnie Odp: Buntowniczo

    Cytat Zamieszczone przez zdeb Zobacz posta
    moja twierdzi, że azalie (takie same ma w ogrodzie). A w internetach piszą, że rododendron to to samo co azalia i różanecznik (ten to akurat wiedziałem).
    Zgadza się, ale nie do końca. To co uwieczniłeś na zdjęciu różowiące się na zboczu to rododendron (= różanecznik) wschodniokarpacki Rhododendron kotschyi SIMONKAIA, (= myrtifolium SCHOT & KOTSCHY). Innego w Karpatach nie ma. Występuje wyspowo od Borżawy na wschód, częsty na Czarnohorze, rzadki w Karpatach Marmaroskich (na Komanowej i Kreczeli), dalej częsty w wysokich pasmach od Rodnianów. Nie ma w Karpatach żadnej innej masowo różowo kwitnącej rośliny w wyższych pasmach. Azalia to osobny rodzaj, w wyższych pasmach Karpat np. bladoróżowo kwitnąca krzewinka Azalea procumbens. Popularnie, w ogrodnictwie są te rodzaje utożsamiane, np. azalia japońska (=różanecznik japoński) Rhododendron molle.

    Cytat Zamieszczone przez zdeb Zobacz posta
    Rododendrony (duuużo rododendronów) widywałem w Azji, ale tam były wielkie.
    Zgadza się, bo azjatyckie gatunki są z reguły krzewiaste a nawet drzewiaste. W naszych Karpatach to tylko krzewinki.

    Cytat Zamieszczone przez zdeb Zobacz posta
    Więc jednak będę lojalny wobec mojej - azalia i szlus :P
    Co do romantyki - wolność wcale nie jest romantyczna.
    Lojalność - piękna i coraz rzadsza postawa. Wolność też! Ponoć instynktowne dążenie do wolności jest "romantycznym porywem", nie pragmatyzmem.

    BTW Nie używasz smartfona, ale to zdjęcie i niektóre inne wyglądają jakby były robione z drona Lepsze byłoby selfi może?

  3. #3

    Domyślnie Odp: Buntowniczo

    Ha! znam tych dwóch ancymonów, to moi krajanie a sprawowali się chociaż? nie przynieśli wstydu? Z wielką przyjemnością przeczytałam relację, bo Rumunia to nasza wielka miłość. I wiem, kto budził rano śpiochów, Adam, ten nieogolony, on nie ma spania serdecznie pozdrawiam.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •