Bubiszonie - ci co mieli skumać, to skumali o wiele wcześniej niż w kwietniu 2020. Ale masz poniekąd rację - wtedy był dobry moment na "uwierzytelnienie". Zresztą to jeden z wielu momentów, jakie obserwuję praktycznie każdego dnia - lecz ten dość wyraźny, bo "ogólnoświatowej sławy". Nota bene fascynuje mnie fakt, że ludzie w tej jednej kwestii bez jakichkolwiek wątpliwości uwierzyli politykom (niezależnie od ich niezbieżności poglądowej), którym z reguły nie wierzą w ogóle. Czyżbyśmy wchodzili w epokę nowej, wspaniałej religii?

Ostatnio doszła mnie taka informacja (sprawdziłem, nie fejk): pewien pan (nazwisko jest mi znane - G.P.) wysłał zapytanie do Ministerstwa Zdrowia, na czym ono opiera dane statystyczne ogłaszane w mediach na temat najsłynniejszej choroby świata. MZ odpowiedziało, że na podstawie danych z wypowiedzi Ministra Zdrowia. Piękne.
Ogłaszam w takim razie, że Tarnica jest wyższa o 10m od Everestu. Na jakiej podstawie? Ano na podstawie mojej własnej wypowiedzi. I wykluczam jakiekolwiek czyjeś wątpliwości.

Im wolno, to mi też.
A co.

Maria - nieogolonych było trzech, Adamów było dwóch, a Adam nieogolony to akurat taki sam śpioch jak Zdeb, zaś budził Adam nieogolony. A Zdeb to właściwie nie Zdeb. I tak jakoś to wszystko leciało - niech mechanizmy do rozpoznawania nie mają łatwo :)
A wstyd przynieśliśmy wszyscy we trójkę. Tylko nie bardzo było komu, he, he. Pozdrawiam również.