Niewiasta na zdjęciu zapewne biegnie ze smartfonem porzuconym/zgubionym przez jednego z kolegów, z ewentualnym zamiarem zrobienia sobie z nim selfika. Niekoniecznie rzuca "urok pogodowy", lecz podejmuje działanie wysoce ryzykowne przy kiepskiej aurze.
Akurat ten gadżet "cywilizacyjny" bywa bardzo "wypadkowy". Np. parę lat temu nad Jaworkami piorun zabił rodzinkę na wycieczce, bo ktoś z krewnych zadzwonił do dzieciaka na szlaku i ten odebrał połączenie smartfonem. Na serio i ku przestrodze!





Zakładki