Wykpiwać powiadasz? A nie przesadzasz z tym egocentryzmem? Zapytałeś wprost czy i z którą tabliczką tu zgromadzeni mają "problem". Nie mam najlepszych skojarzeń z tą którą wymieniłem o czym ci napisałem a o podstawie których to kojarzeń wiedzy mieć nie możesz. W żaden sposób nie przeszkadza ci to nie tylko wmawiać mnie i otoczeniu kpinę plus zestawiasz mnie z całą serią cudzysłowów które z mojej strony nie padły ani razu. To teraz w odwecie ja ci wmawiam bezczelność i skrajne chamstwo z pomówieniem włącznie bo tak jak nie mam nic wspólnego z cudzysłowami którymi tak chętnie szafujesz tak i nie poczuwam się do wpasowywania w twoją ideę wolności i niekoniecznie muszę się zgadzać na publiczne zestawianie z "istotami humanoidalnymy" czy przez ciebie czy przez Bubę czy przez kogokolwiek innego.
BTW - to powyższe to tylko egzotyczna figura retoryczna bo szczerze, mało mnie obchodzi czy i jak mnie nazywasz i do jakiej szufladki swojej szafeczki wkładasz. Taka drobna pożywka pod zastanowienie czy aby ty jesteś tak całkiem w porządku wobec innych (o ile w ogóle chciałbyś być) i zachęta do trzymania spójności wypowiedzi.
Napisałem wprost że część "pozazdjęciowa" wątku nie mieści się w granicach mojego zainteresowania. Tak samo jak i to w jaki sposób zostanie odebrana przez innych więc manipulacja z mojej strony byłaby bez sensu. Prosta logika ale jednak ci umknęła. A co do szacunku to trzeba nań zapracować. Nie wystarczy dorosnąć czy zażądać. W poprzednich wypowiedziach wykazałeś absolutny brak szacunku i pełną pogardę dla jakichkolwiek odmiennych poglądów niż twoje więc jestem szczerze zdziwiony że w ogóle poruszasz temat. Generalnie mówiąc - Kali, coś tu się nie spina...
Troszkę sam sobie przeczysz bo z jednej strony doszukujesz się kpiny tam gdzie jej akurat nie ma i w związku z tym zapewniasz żeś nie trampolina i skakania po tobie nie będzie a z drugiej rzekomo urazy nie żywisz. To jednak weszła ta wyimaginowana szpila czy nie weszła? Tak samo niby się powstrzymujesz z powodu administracji ale zapewniasz o zmianie strategii tam gdzie administracja twoim zdaniem "sztywniaczy" czyli jednak powstrzymywania nie będzie. Ale ok, może nie do końca zrozumiałem co chciałeś przekazać.
Co do umiejętności posługiwania się niby "męskim" językiem kpiny wątpliwości nie mam bo od stron kilku usiłujesz kpić z innych. Swoją drogą, co to ma wspólnego z "męskością" - nie wiem. Może coś per analogia z dużym i drogim samochodem.
A skakać po tobie nie zamierzałem i nie zamierzam, po prostu przechodzę obok.



