Znowu manipulujesz.
Zapytałem czy nie widzicie problemu - a to różnica.
Twoje "mają problem" ma sugerować stawianie mnie w rzędzie z osiedlową bandyterką; ale zmartwię Cię - jakoś mnie to nie poniża, he, he. Więcej szacunku ma u mnie prosty chłop niż (pseudo)intelektualista z Warsiawki czy Krakówka.

I tylko jednego nie rozumiem - skoro "mało Cię obchodzi", "pozazdjęciowa Cię nie interesuje", to po co się wypowiadasz? A jeśli się jednak wypowiadzasz, to nie wciskaj kitu, że nie interesuje. I nie oczekuj, że będę głaskał - będę gryzł. Taka natura.

A skoro moje wynurzenia Cię ubodły - znaczy trafiłem w sedno.
Czuj się, jakbym Cię zaszufladkował do niewolników.