Długi w nic się nie zaplątał. Wymieniliśmy jedynie poglądy na temat "udrażniania" koryt dzikich rzek na Zakarpaciu. Pyskówka zaczęła się o wiele później.
Specjalność nie implikuje wyłączności. "Wieszanie psów" nie oznacza bycia hyclem, tak jak "hamletyzowanie" - bycia Hamletem.
Nikt jednak nie "wiesza psów" po Tobie. Niektórzy uważają jedynie Twoją ostatnią ingerencję za zbyt daleko posuniętą.
Cały mój post to prowokacja - do zastanowienia się nad sposobem moderowania forum.
Czy wg formuły "co chcem, to wytniem", czy może "tnij Waść, wstydu oszczędź"?
Robisz, jak chcesz. Sam zadeklarowałeś, że nie chce ci się czytać postów, tylko "walec przejedzie po całości".
Post Długiego jednak pociachałeś...



Odpowiedz z cytatem