Jak widać, nie przygotowałem się dobrze nie tylko do wędrówki po pustyni. O pustyni doczytałem sobie dopiero po powrocie.
No a z tym Jaworznem to faktycznie plama. Wprawdzie leży na Wyżynie Śląskiej i należy do województwa śląskiego, ale etnograficznie jest "nasze". Piszę tak, bo według świadectwa urodzenia też jestem krakowiakiem zachodnim
No to minąłem Kraków, potem Wieliczkę. W Wieliczce zazwyczaj zwiedza się kopalnię soli, ale słonie podobno jest niezdrowe, więc szybko pojechałem dalej. W okolicy Wieliczki polowałem na kapliczki. Wielokondygnacyjne. Rekordowa miała 5 kondygnacji.
Tu już było trochę górsko, bo ta Pogórze Wielickie. Szybko się ono skończyło na rzece Rabie.
A za Rabą zaczęło się Pogórze Wiśnickie, nazwane tak od miasta Wiśnicza, który poniżej.
Kawałek za Nowym Wiśniczem warto wpaść na grzyby.
![]()





Odpowiedz z cytatem
Zakładki