Nocowałem w agroturystyce "Pod Czereśnią" we wsi Piaski-Drużków. Czereśni jeszcze nie było, ale miejsce polecam. Wyspany i naładowany ruszyłem rano w drogę. Tak wygląda z daleka "odpuszczony" wczoraj zamek we Czchowie.



Następny odcinek przebiegał wyasfaltownym wałem przeciwpowodziowym, zwanym tutaj "Velo Dunajec".



Dunajec był po lewej i tak wyglądał:



Dłuższy postój miałem w Zakliczynie. Jak na miasto przystało - jest tutaj rynek i ratusz.



A rynek pełni także tradycyjne role - czyli handluje się tu.



W Zakliczynie jest wiele starych drewnianych domów o konstrukcji przysłupowej.



Na koniec odwiedziłem tutejszy cmentarz wojenny z 1. wojny światowej.



No a gdzie te dinozaury??? Spokojnie, czekają