Oj, oj... kryzys wieku .."średniego" ???
tęsknota, filozofia, dal niezmierzona..
W samym pytaniu tyle sprzeczności..
Są w Bieszczadach miejsca, gdzie jest kawałek płaskiego na pałatkę, trochę wody i cisza. Można rozpalić ogień i być. Można, tylko.. nie wolno. Kiedyś czytałem, że Lasy Państwowe wydzieliły takie miejsce "na dziko" w Nadleśnictwie Baligród. Tam można i wolno. Znam jeszcze jedno legalne pole w miejscu odludnym i dość odległym na skraju Beskidu Niskiego. Dostępne tylko pieszo i rowerem. Cisza, spokój... też można tam podumać nad marnościami tego świata.
Pozdrawiam sam zadumany
długi



Odpowiedz z cytatem

Zakładki