Udało się
Po wędrówce po znanych i nieznanych ścieżkach znaleźć miejsce odludne i spokojne
Nim zaszło słońce postawiony został namiocik na pięknej łące , która o tej porze roku rozkwitała barwami dzikich kwiatów
Obok płynął potoczek z przygotowaną dla wędrowców dżakuzą ,
owszem woda może niezbyt ciepła, ale po całym , gorącym dniu człowiek chętnie zrzuci to co przepocone i zanurzy się w tej szemrzącej wodzie.
Pojawiło się ognisko (jak widać "na surowej trawie" )
i wtedy właśnie była ta chwila, aby uwolnić Dżina , który był zamknięty w butelce
Pojawiają się wspomnienia, refleksje , nadzieje, takie tam .... po prostu człowiek chce sobie pogadać
ale, ale , kiełbaska też wskoczyła do towarzystwa , no bo jak ..?Oj, oj... kryzys wieku .."średniego" ???
tęsknota, filozofia, dal niezmierzona..
W samym pytaniu tyle sprzeczności..
....
....
sam nie wiem po co to piszę , żaden rekord, ani wyczyn ,
przecież współcześnie tylko takie kryteria się liczą.
Widać jestem niewspółczesny
p.s. pozdrawiam szybkich biegaczy ultra-maratonów - tych spotkanych i tych nie-spotkanych , a biegających w tym samym czasie po okolicy
na szczęście nie po moich ścieżkach.



Odpowiedz z cytatem