A z noclegiem to cała historia wyszła. Z tygodniowym wyprzedzeniem wysyłałem maile z różnych kont chcąc dokonać rezerwacji
Bezskutecznie. Zero odzewu.
Dzień przed wyjazdem wykonany został telefon do schroniska, gdzie pani powiedziała że "jest nierada" co zostało przetłumaczone że noclegu nie będzie
Dlatego targaliśmy namioty na górę, gdzie okazało się że są jeszcze wolne miejsca
Warto wiedzieć że schronisko jest czynne codziennie od 10-18 a w łikendy można nawet nocować, chyba że jest więcej niż 5 osób to wtedy specjalnie otwierają
Takie nietypowe rozwiązanie , rzadko spotykane.
Alternatywnym rozwiązaniem jest nocleg w jednej z dwóch utulni (Drina i Encian)




Odpowiedz z cytatem