Heniu masz 100 % rację.
Ale żony też bym zabrał, bo jak pamiętam z młodości to: dzieci się bawią, żony zerkają i coś tam dadzą zjeść, a my z kolegami mogliśmy się zająć szeroko rozumianą turystyką![]()
Heniu masz 100 % rację.
Ale żony też bym zabrał, bo jak pamiętam z młodości to: dzieci się bawią, żony zerkają i coś tam dadzą zjeść, a my z kolegami mogliśmy się zająć szeroko rozumianą turystyką![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)