Co do niedźwiedzi, to spotkałem jednego w zeszłym roku na wyprawie rowerowej przy miejscowości Rybne, co ciekawe całkiem niedaleko zabudowań, grasował w pobliskim sadzie. Trochę mnie zaskoczył, ja jego też. Żałowałem, że nie zrobiłem zdjęcia, ale trochę miałem pietra i akurat podprowadzałem trochę pod górkę rower, więc miałem ręce zajęte, a nie chciałem się zatrzymywać i prowokować misia :) W każdym razie, fajnie było go tam spotkać. Tylko raz widziałem misia i właśnie w tym miejscu.