Dziękuję!
Niestety moje doświadczenia z drogami w Rumunii, są takie, jak napisałem wcześniej. Jedynie na mocno bocznych i „ślepych” szosach ruch jest mniejszy (nie wspominając o szutrach, gruntówkach itd). Nawet zresztą nie chodzi o natężenie ruchu, ale o kulturę jazdy i sposób wyprzedzania rowerzystów. Nieco lepiej niż w Maramureszu było chyba na Bukowinie, ale to może tylko takie wrażenie – bo i ruch nieco mniejszy i człek się przyzwyczaił.
Wygodną ścieżką możesz wejść na wschodni wierzchołek Kreczeli (zdjęcia z czerwca 2015): 1. Ściezka na wschodni wierzchołek Kreczeli.jpg2. Widok ze szczytu.jpg3. Obok wschodniego wierzchołka widozcne są ślady jakiejś konstrukcji - być może wieży tr.jpg
Co do ścieżki na zachodni wierzchołek, zaznaczanej do dziś na niektórych mapach, to obawiam się, że ona już nie istnieje. Piszę „już”, bo była widoczna jeszcze m.in. na starej radzieckiej sztabówce arkusz „Sarata”, więc nie da się wykluczyć, że wówczas istniała w rzeczywistości. Niemniej jednak oczywiście możesz spróbować ją odszukać, a mając pewne doświadczenie w chaszczowaniu i niezłą orientację w terenie może uda Ci się zdobyć ów wyższy, zachodni wierzchołek. Ja osobiście nie jetem „fanem” takich „poszukiwań”, gdyż tam, gdzie nie ma ścieżek ludzkich przyroda „żyje” swoim rytmem i nie widzę powodu, żeby ten stan zakłócać.
W każdym razie ścieżka, odchodząca od wschodniego trawersu Kreczeli kończy się ślepo na niższym, wschodnim wierzchołku.



Odpowiedz z cytatem