We wrześniu '93, czyli prawie 30 lat temu (jak ten czas leci...) szedłem z Rzepedzi przez Turzańsk na Suliłę i z niej na Chryszczatą. Posługiwałem się świeżo kupioną mapą turystyczno-nazewniczą Wojtka Krukara "Okolice Komańczy" 1:30 000, jeszcze z odręcznym rysunkiem. Cóż to był jednak za przeskok ilościowo-jakościowy w nazewnictwie! W poprzednich latach chodziłem na zaktualizowanych składankach WiGówek PiTeRa. Czy aby tytułowy "skład nasion" - tajemna chatka pod Chryszczatą nie była na niej zaznaczona "kropką"?


Odpowiedz z cytatem