A ja się cieszę że od 2 lat w chatce/wiacie/schronie ostał się karton/karimata/namiot/parasol przyniesiony przez Ciepłego na pierwszy nocleg. Dawałem mu miesiąc - a tu nikt nie spalił przez 2 lata i zawsze mogę sobie na nim się przespać !
I jeszcze się cieszę że ilekroć tam pojadę nie ma celowych zniszczeń i śmieci, co mnie utwierdza w przekonaniu że warto było coś tam kiedyś społecznie podziałać. Tylko Henia buta pod kwiatki ktoś zajumpał !Pozdrawiam wszystkich bywalców chatki.


Pozdrawiam wszystkich bywalców chatki.
Odpowiedz z cytatem
