A z tym szlakiem żółtym to nie nasza robota. Długi ma rację w 100% - ktoś trochę popłynął, albo bardzo lubi paprać po drzewach, albo miał niezłą stawkę od kilometra .....Zobaczymy za parę lat - czy będzie systematycznie uzupełniał braki i odnawiał , czy to była jednorazowa "akcja" bo "była kasa" i zostaną po latach pojedyncze nieskasowane znaki. Takich w BN i Bieszczadach już niestety trochę jest .....


Odpowiedz z cytatem
