W kalendarzu zima a za oknem wiosna, więc może by ruszyć na rowerową wędrówkę po pogórzu .
Wybranym celem było Pogórze Strzyżowskie , zapakowałem więc dwukółkę w szynobus i ruszyłem na południe
Plan ogólny był prosty : od strony doliny rzeki wjechać na grzbiet i ciągnąć cały czas górą , aż pogórze opadnie do rzeki
...
hm4_101121.jpg
...
Aura zachmurzona , a miejscami pojawiały się małe krople mżawki, ale cóż to nie powód aby odwoływać wyjazd.
Maszynista zatrzymał się na stacji tuż przed mostem na Wisłoku, skorzystałem z tego i wysiadłem, aby prowincjonalną drogą wzdłuż tej rzeki dotrzeć do Strzyżowa
...
hm4_110443.jpg
...
Jedzie się lekko i przyjemnie, nie ma ruchu samochodowego.
Po paru kilometrach skręcam w dolinę rzeczki Stopnica (dopływu Wisłoka) i tu już droga faluje aż do krzyżówki
Tu skończył się spacer, wąska dróżka asfaltowa stromo wybija się w górę.
Jest okazja złapać pierwszą zadyszkę , ale też zatrzymać aby zobaczyć krajobraz w dole
...
hm4_113138.jpg
....
Po ponad kilomerowemu zmaganiu się ze stromizną łapię wierchowine i widzę trzy domostwa, ci mieszkańcy to naprawdę lubią odludzie
i pierwsze skojarzenie : jak zimą dojeżdżają do domostw ?
Ach, przecież teraz zimy są już niemodne.
Z góry coraz szersze widoki ze sterczącym na horyzoncie patykiem - nadajnikiem na Suchej Górze.
..
hm4_115227.jpg
....
Wokół pustka, pola i zagajniki.
Górą biegnie asfaltowa grzbietówka która prowadzi do opuszczonego domostwa i ładnie oznaczonej Zagrody Szmer
tu na krzyżówce sprawdzam swoją elektroniczną mapę którą dróżkę wybrać
aby nie popełnić błędu sprzed kilku lat , (wówczas wylądowaliśmy o kilkanaście kilometrów dalej niż planowane)
Tak, obie mapy są zgodne , trzeba skręcić w trawiastą dróżkę pomiędzy pola oznaczone flarami
Koniec wygodnego asfaltowania, teraz jest trawa ( jak w tenisie)
tyle tylko, że po przejechaniu ok 200 metrów moja droga skończyła swój bieg, zasypana nasypem ziemnym
....
hm4_120410.jpg