Szczęśliwego Nowego Roku wszystkim Wam. Zerkam na Forum, udzielam się słabo ale
cieszę się że ono jest. Trochę ciężko się zebrać, żeby coś napisać a czasem by wypadało.
W Bieszczadach jestem ostatnio( od dziesięciu lat) raz w roku, krótko i intensywnie choć siły już nie te.
Ostatnio w październiku tak padało, że miało się nie udać a udało. Trochę jednak przedreptaliśmy.
Pozdrawiam.