Podczas przejścia tędy w latach 70. było ciemno i nic nie było widać, oprócz oświetlonego terenu ogrodzonego. Gdy powróciłem tu 30 lat później, w miejscu obiektu ZK stał taki domek




W pobliżu było kilka kamiennych krzyży




A na zboczu poprzecinanym miedzami pasło się tysiąc owiec. Niektóre z tych owiec szybko biegały i szczekały na mnie, ale bez szczególnego przekonania.