Wojtku i bardzo dobrze, bo już na wstępie zgubiłam się w opowieści, zabrakło mi ważnego elementu historii. Skoro maszyna stacjonowała w Butelce, to zadałam sobie pytanie, jak dotarliście do Przełęczy Latoryckiej i gdzie wypadł pierwszy nocleg.
Teraz już wiem, że trafiliście do gościnnych gospodarzy, którzy pomogli też w transporciePiękne, klimatyczne wnętrze i takie znajome z tamtejszych wędrówek, gdzie w wioskach zawsze ktoś przygarnął do siebie. A tutaj widzę też stół suto zastawiony, więc głodni spać nie poszliście.
![]()



Odpowiedz z cytatem
