Po przejściu przez Drohobycki Kamień i Kińczyk Hnilski schodzimy na przełęcz Kut. Z przełęczy lub trochę wcześniej ma odchodzić droga w prawo do wsi Karpackie. Nie odchodzi. Idziemy więc dalej grzbietem i uważnie patrzymy na prawo. Antek zbiera grzyby.



Zaczęły się polany. Skończyła się mgła. Jest dróżka w prawo! Skręcamy, idziemy w dół.


Pod nami jak na dłoni widać Karpackie a na horyzoncie górki za doliną Stryja.


Stoją kopy siana, do ludzi już blisko.


Jest pierwsze gospodarstwo. Zastanawiam się, jak tu mogła dojechać widoczna za domem Łada.