Dzień dobry, nazywam się Magda Grzebałkowska i jestem reporterką.

Poszukuję jakichkolwiek śladów wydarzeń z drugiej połowy lat 60. XX wieku, które w swojej książce "Cudowna melina" opisał Kazimierz Orłoś. Pisarz deklarował, że wszystko oparł na autentycznych wydarzeniach, ale z oczywistych powodów nie podał w książce nazw miejscowości, nazwisk etc., choć i tak cenzura mu tej książki nie puściła do druku.

Może jednak ktoś z Państwa kojarzy tamte wydarzenia? Chodziło o szajkę/klikę miejscowych notabli z Leska/Ustrzyk lub Sanoka, którzy przemycali do Czechosłowacji (podobno przez Barwinek) m.in. wódkę w zamian za czosnek, który w Polsce był wówczas bardzo drogi. Sprawa się wydała, kogoś tam ukarali, kogoś przenieśli, ale wszystko ładnie zamieciono pod dywan i słuch po aferze zaginął.

Czy jednak pamięć po "aferze czosnkowej" przetrwała? A może została opisana, tylko ja nie umiem do niej dotrzeć? Może pisano o tym w gazetach?

Będę wdzięczna za wszelkie informacje.
Pozdrawiam serdecznie Magda