Śmierć wegetarianom - to był żart. Jeżeli sami sobie z własnej filozofii robią wbrew, to i tak juz sa dostatecznie pokarani...I jeszcze jedno - jeżeli mam przed sobą kotlecik,a ktoś w tym czasie wpieprza trawę, to mi to naprawde nie przeszkadza (jeżeli oczywiście ta trawa to jego wola - czytaj głupota - a nie ekonomiczna koniecznośc). A z prawem do zycia, to masz oczywiście rację - skoro nie odmawia sie takiego prawa ludożercom, to tym bardziej trawożercom.Zamieszczone przez Szaszka
Pozdrawiam
Kriss40
(smacznego!)


Odpowiedz z cytatem