T.B. wydaje mi sie że po prostu mylisz skąd biorą się granice fizycznogeograficzne a granice historyczne, tradycyjne.
Żaden geograf nie będzie dyskutował ani wyznaczał granic np. Galicji.
Mój przykład, nietrafiony wg Ciebie to nie była ironia ale żart - zabawna nazwa. Wg mnie naukowcy w hierarchicznym podziale fizycznogeograficznym zbadali już i wyznaczyli jednostki do poziomu co najmniej mikroregionu. KAzda dziedzina nauki w miarę rozwoju zmuszona jest zajmować się coraz węższymi dziedzinami. Tak samo jest w geografii. Bada się coraz bardziej szczególowo coraz mniejsze wycinki terenu.
Nie ma to nic wspólnego z badaniem i nadawaniem nazw charakterystycznym punktom w terenie jak chociażby szczytom górskim. I im bardziej charakterystyczny punkt - tym bardziej znany. Mam nadzieję że też wszelkim nieukom
Aha, i wiem co to PGR-y, może nawet lepiej niż mieszczuchy - historycy. Mój wujek był weterynarzem a specjalizował się w unasienianiu krów.Ileż to ja się nasłuchałam w dzieciństwie...
Pozdrawiam
ann


Odpowiedz z cytatem