Strona 7 z 9 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 61 do 70 z 83

Wątek: 4x4 w Bieszczadach

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar bogdaneg
    Na forum od
    03.2011
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    136

    Domyślnie Odp: Turystyka 4x4

    Zobacz tutaj:
    Stężnica k. Baligrodu: http://naturapark.eu/
    Łubno k. Dynowa: http://www.jeepomaniac.pl/informacje...kie-pod-poreba
    albo: http://www.pgr4x4.pl/
    W Łubnie w sob-niedz właśnie szykuje się impreza offroadowo- integracyjna. Dzwoń, pytaj, przyjeżdżaj, baw się.

  2. #2
    uzytkownik_1
    Guest

    Domyślnie Odp: Turystyka 4x4

    > Jednak widzę, że ile razy ktoś dotknie tematu off-road tyle razy spotyka się komentarze o zabawie dla bogatych etc.
    bo taka jest prawda - zrobila sie z tego zabawa dla bogatych snobow. w ten sposob najlatwiej sie "pokazac" i podbudowac swoje popadajace w ruine z powodu rosnacego brzuszka ego. mowie - zostaw takiego kolesia samego w lesie to zginie. wytycz mu trase, otasmuj, daj giepeesa, roadbuka na smartfona, stado innych takich samych do towarzystwa - od razu poczuje sie odwazny.

    kiedys or zajmowali sie nieliczni - jezdzili uazami i gazikami, sami naprawiali swoje sprzety, to uczylo jednej waznej rzeczy - pokory.
    teraz or zrobil sie modny - jak np. wspinanie. tylko ze to, co nazywa sie teraz off-roadem z prawdziwym or ma tyle wspolnego, co lazenie na scianke - albo jeszcze lepiej: komercyjne wlazenie na everest bedac pchanym pza dupe przez przewodnika - z prawdziwym wspinaniem.

    pisze to z cala odpowiedzialnoscia faceta, ktory w zyciu nie posiadal samochodu innego niz terenowy (obecnie zajezdzam trzecie z kolei auto, pierwszy byl uaz), faceta, co w terenie (w tym rowniez w rajdach przeprawowych) jezdzi od czasow, kiedy posiadanie jakichkolwiek emtekow graniczylo z cudem, o simexach jeszcze nikt nie slyszal, a jedyna dostepna wyciagarka to tirfor lub mechanik ze stara 66; faceta, co jezdzi w pojedynke - rowniez po pustyniach (bynajmniej nie tylko bledowskiej) i gorach (bynajmniej nie tylko bieszczadach), latem, zima, do wyboru.

    > Wiele osób potrafi przepieprzyć tyle samo np. na papierosy

    > dolicz jeszcze do tego jedno piwo dziennie + flaszkę raz na tydzień
    w moim przypadku - znowu pudlo.
    od kilkunastu lat nie jaram szlugow (zmusily mnie do tego wlasnie finanse - w tamtym wieku jaralem do 3 ramek dziennie. jak zaczynalem to sporty i popularne, konczylem na camelach bez filtra, jak rzucalem camele byly po 6 zeta, policzylem ile mnie to kosztowalo w zyciu - superkomfortowe mieszkanie w scislym centrum krakowa, oczywiscie przed boomem deweloperskim - i od razu przestalem).
    alkoholu tez nie pije od 5 lat - ani kropelki. ale nalogiem nie bylem, jak w przypadku szlugow.

  3. #3

    Domyślnie Odp: Turystyka 4x4

    Mazeno, masz dużo racji. U mnie w klubie starsi wyjadacze również chwalili dawne czasy, gdy na rajd przyjeżdżali ludzie i współpracowali ze sobą, integrowali się. W przeciwieństwie do rajdów płaskich, była atmosfera. Teraz jest trochę gorzej. Narzekają, że rajdowcy przyjeżdżają camperami, zmoty wiozą na lawetach, każdy po imprezie idzie na swoje. Nie ma dawnego ducha, z czasów gdy królowały UAZy i GAZy.
    Nie zgadzam się jednak, iż teraz to zabawa dla nowobogacki. Każdy orze jak może. Jak kogoś stać na Patrola czy Discovery za 10000 zł, to takim będzie się bawił. Kluczem w off-roadzie nie jest zbudowanie maszyny, która przejedzie każdy teren, każdą koleiną. Nie ma takiej maszyny, można co najwyżej zwiększać możliwości swojej i rzeczywiście to zależy od wydatków na auto. Jednego stać na MTki 33 cale za 3000 zł, inny kupi MT 37 cali za 8000 zł. Oczywiście wiąże się to również z modyfikacją kosztownego zawieszenia. Nie to jest jednak kluczem. Kluczem jest, aby przygotowany samochód, jeśli dostanie w kość, przetrwał. Oprócz możliwości, dochodzą jeszcze umiejętności i technika jazdy. Dlatego, to nie jest zabawa dla nowobogackich. W klubie mamy ludzi z bardzo różnych grup społecznych i o różnej majętności. Faktem jest jednak, że porządne przygotowanie auta swoje kosztuje, dlatego - jak już napisałem - każdy orze jak może.

  4. #4
    Bieszczadnik
    Na forum od
    04.2009
    Postów
    269

    Domyślnie Odp: Turystyka 4x4

    Podałem konkretne wyliczenia matematyczne, które każdemu udowadniają, że quady czy terenówki nie są wcale zarezerwowane tylko dla bogatych i wcale nie miałem na myśli Twojej osoby personalnie. Więc się nie tłumacz czy palisz czy nie, bo nie o to chodziło.

    Natomiast dalej dotknąłeś już tematu z off road'em raczej luźno związanego czyli lansu, celebrytów i fałszywego PR robionego "na skróty". Bardzo dobrym przykładem jest Martyna Wojciechowska, którą wstawili nawet na rajd Paryż-Dakar i pasowała tam jak ...... tu niech każdy sobie dopowie.

    Drugim problemem jest tak zwana tolerancja czyli przyzwalanie na głupotę taką jak np. na tym filmiku https://www.youtube.com/watch?v=RdDuGTpoSYY
    Szczególnie wymowny jest fragment od 7.07 gdy facet z zerową przyczepnością próbuje złamać drzewo o które zahaczył.
    Zobacz - kiedyś ludzie wstydzili się głupoty. Jeszcze całkiem niedawno. Ale nie dziś - bo naczelna zasada PR brzmi - nieważne co o mnie piszą, ważne że piszą.
    Mało tego. Do tej głupoty dorobili jeszcze ideologię w postaci "integracja choinka".

    Więc nie off road w Bieszczadach jest de facto problemem, ale patologiczna ideologia pompowana przez media. Dlatego trudno się później dziwić, że wiele osób zachowuje się jak się zachowuje i prezentuje poziom jaki prezentuje.

  5. #5

    Domyślnie Odp: Turystyka 4x4

    Masz rację, w dużej mierze ludzie sami sobie zasłużyli na taką opinię. Dlatego jestem jak najbardziej za zakazami wjazdu do lasu na dziko, ale uważam że powinien być u nas schemat rodem z Norwegii zastosowany: czyli szlaki dla pojazdów silnikowych, tak jak są szlaki piesze i rowerowe. Oczywiście zjazd z takiego szlaku w środek lasu powinien być karany, tak jak jest teraz. Na takich szlakach również nie powinno być szaleństw, od grzania na złamanie karku są tory na prywatnym terenie. Tak samo jak nie powinno się grzać przez środek miasta 200 km/h.

    Jeśli chodzi o quady, to nie są to pojazdy które by mnie interesowały. Na quada nie zapakuję 4 osób, ekwipunku i nie pojadę w teren za granicę.

    Bogdaneq - dziękuję!
    Ostatnio edytowane przez gabrys ; 02-03-2015 o 18:16

  6. #6
    uzytkownik_1
    Guest

    Domyślnie Odp: 4x4 w Bieszczadach

    > quady czy terenówki nie są wcale zarezerwowane tylko dla bogatych
    nie napisalem, ze zarezerwowane - napisalem, ze zrobila sie tego zabawa dla bogatych. kierunek, w ktorym zmierza srodowisko or jest wlasnie taki. kiedys to byl kierunek przygody - dzis jest lansu - uogolniajac oczywiscie (ale tego chyba nie musze juz pisac - mniemam, ze z inteligentnymi ludzmi dyskutuje). w koncu jeszcze nie wszystkie "dinozaury" wymarly - w stepach kazachstanu, w pamirze czy na saharze mozna ich jeszcze spotkac, choc i tam bywa, ze spotyka sie lansiarzy, ktorzy nie za bardzo wiedza gdzie sa (bo sa prowadzeni niemal za raczke przez innych - mysle np. o klientach ekip organizujacych wyjazdy komercyjne).

    > nie tłumacz czy palisz czy nie
    nie tlumacze sie - analogicznie daje przyklad (swoj).

    > patologiczna ideologia pompowana przez media

    no wiec trzeba powyrzucac telewizory.
    od dawna o tym mowie/pisze.

    > jestem jak najbardziej za zakazami wjazdu do lasu
    bzdura.
    ludzie powinni wrocic do uzywania mozgu, a nie poddawac sie przepisom, bo w koncu przestana jesc banany ze wzgledu na nieprzepisowa ich krzywizne.

  7. #7

    Domyślnie Odp: 4x4 w Bieszczadach

    Tylko nie wszyscy używają mózgu, co widać po reportażach o "złych off-roadowcach niszczących lasy". Oczywiście, jedna strona medalu to medialna nagonka. W końcu dobry temat chętnie jest zjadliwy przez tłum. Druga strona medalu jest taka, że wiele osób wjeżdżając do lasu, zaczyna przedzierać się przez jego środek pomiędzy drzewami. Nie wszyscy używają traktów. Później są efekty takich zabaw w mediach. Takie wjazdy jak najbardziej powinny być zakazane. Niestety, mamy już mało lasów. Teraz lasy przecinane są asfaltem i na każdym kroku jest jakaś mieścina. Ja też mam świadomość, że zwierzęta potrzebują dla siebie przestrzeni, dlatego oranie po na dziko też nie jest fair. To jest efekt nieużywania mózgu. Dlatego jak pisałem - powinny być oficjalne szlaki, a zjazd ze szlaku jak najbardziej powinien być karany.

  8. #8
    jako
    Guest

    Domyślnie auto4x4i bieszczdy

    gdzie można autem 4x4 w bieszczdach pojeżdzić?
    zna ktoś jakieś trasy przejazdów itd

  9. #9
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,529

    Domyślnie

    Jak już koniecznie musisz rozjeżdżać Bieszczady, to polecam Ci 3 trasy:
    1) Polana - Lutowiska, przez Skorodne
    2) Dwernik - Wetlina, przez Nasiczne
    3) Dołżyca - Terka
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

  10. #10
    jako
    Guest

    Domyślnie

    bardzo dziekuje :D

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •