Witam serdecznie forumowiczów.
Bieszczady są jednym jednym z najmniej zniszczonych przez drogi i zabudowania miejsc w Polsce.
Z pewnością brakuje w Polsce miejsc do uprawiania turystyki off-roadowej, która nie wymaga ani brutalnego dla środowiska asfaltu, ani ośrodków wczasowych i innych zabudowań niszczących piękne miejsca, piękne widoki. Wystarczy samochód z napędem na cztery koła i namiot.
Chciałbym się dowiedzieć od osób znających te tereny (a jeszcze lepiej tych, którzy sami turystykę 4x4 uprawiają), czy znacie szlaki w na południowych wschodzie Polski, gdzie można przejechać z dala od dróg i zabudowań, zatrzymać się, rozbić namiot?
Warunek jest jednak taki, iż chciałbym aby to były szlaki / trakty / drogi przemierzenie których pojazdem silnikowym nie jest zabronione. Off-road ludzie nie siedzący w temacie znają głównie od strony jeżdżących w poprzek lasu quadowców. Oczywiście to tylko margines, tak samo szalejący po drogach kierowcy. Z góry zaznaczam, iż zależy mi na legalności przejazdu, a ponieważ nie wszędzie można, dlatego pytam tutaj, aby nikomu nie wadzić na szlakach przeznaczonych tylko dla ruchu pieszego i pojazdów uprzywilejowanych. Same trakty nie muszą być wcale łatwe. Jak to w terenie - to natura stawia warunki i im większa trudność, tym więcej można się nauczyć, większe wyzwanie i lepsza zabawa.
Wiem, że są tory, np. ten niedaleko Baligrodu (można znaleźć na mapie strony legalnyoffroad.pl -> szukaj). Świetne miejsce, aby pouczyć się jeździć w cięższym terenie (kto jeździ w terenie, wie jak bardzo jest to ważne i jaka jest przepaść w porównaniu do poruszania się po drogach utwardzonych), rozbić namiot i rozpalić ognisko. Ale np. jako trakty dojazdowe, zna ktoś w okolicy dozwolone do ruchu, lecz z dala od asfaltu?
[tu był link]
Dziękuję i pozdrawiam!


Odpowiedz z cytatem