Bez przesady z tym tłokiem na polu w Duszatynie. W sobotę zjeżdża stonka na Jeziorka, staje obok baru i od poniedziałku cisza. Na pole moło kto zagląda. Z resztą od zeszłego lata pola nie ma. Nadleśnictwo nie ma kasy na ogrodzenie i utrzymanie pola. Więc kto przyjdzie to nocuje za darmochę. Na razie nie gonią za dzikie biwakowanie, ale jak będzie w tym roku nie wiem. Droga Smolnik - Rzepedź po deszczu bywa nawet dla Tatry nie przejezdna. Ale na codzień można maluszkiem suchymi nogami przejechać. Lepsze autka rysują kamienie podwoziem.
Dla jazdy "sportowej" polecam wpaść do Tosi na Krywe po 4 dniowym deszczu lub 4 dniach zamieci.
Szczególnie, że nie ma na Rylim drzew do zaczepienia wciągarki.
Zresztą na równej drodze z Dwernika do Berehów jechałem Uazem 4 godziny i 3 razy zagotowałem wodę.
Długi


Odpowiedz z cytatem