Strona 8 z 9 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 71 do 80 z 83

Wątek: 4x4 w Bieszczadach

  1. #71

    Domyślnie Odp: Turystyka 4x4

    Cytat Zamieszczone przez gabrys Zobacz posta
    pytam czy zna ktoś legalne trakty :)
    Zobacz tutaj:
    Przewodnik Offroad 11 Sanok - Polańczyk
    Przewodnik Offroad 12 Polańczyk - Bukowsko

  2. #72

    Domyślnie Odp: Turystyka 4x4

    Dziękuję serdecznie!

  3. #73
    Bieszczadnik
    Na forum od
    04.2009
    Postów
    267

    Domyślnie Odp: Turystyka 4x4

    W Natura Parku koło Baligrodu jest płatna przestrzeń dla wszelkiego typu off-road'u.

    Jednak samochody terenowe w Bieszczadach po prostu się nie sprawdzają chyba, że masz doinwestowane auto na minimum 50.000zł. Generalnie bez blokady 100% w ogóle szkoda się wybierać - w Bieszczady tył jest standardem, a przód w zasadzie też. To samo dotyczy simex'ów i to nie jakiś 31 cali tylko rozmowa zaczyna się od 33 i to najszerszej wersji, bo szlaki zrywkowe mają bardzo głębokie koleiny. O kwestii wydajnej wyciągarki (a nie jakiegoś chinola) nawet nie wspominam.
    Generalnie kraina jest mega błotnista, a błoto strasznie oblepia gumki i jest duży problem z samooczyszczaniem. Nawet jodełki potrafią się skutecznie zalepić.

    Dlatego na Bieszczady stosuje się quady, a nie krowiaste 2,5 tonowe patrole, LR czy gelendy. Poza tym quadem możesz bez najmniejszego problemu jeździć solo, a terenówką już nie bardzo.
    Oczywiście mówimy o prawdziwej jeździe terenowej, a nie zabawie w błocie. To co robią terenówki w ciągu 1 dnia quadem robisz w góra 2 godziny, a błotem jesteś uwalony tak czy inaczej.

    Tutaj sobie zobacz jaka jest różnica - quady https://www.youtube.com/watch?v=4dC6LCdqpfU terenówki https://www.youtube.com/watch?v=Zl1Ymimh8oI

  4. #74
    uzytkownik_1
    Guest

    Domyślnie Odp: Turystyka 4x4

    > Oczywiście mówimy o prawdziwej jeździe terenowej, a nie zabawie w błocie
    nie obraz sie, ale to co jest na tych dwoch klipach to wlasnie jest zabawa w blocie.
    upalanie wokol komina.
    bohaterstwo grubych potrfeli zainwestowanych w wyscig sprzetow.
    przeciez ci kolesie najczesciej nawet nie wiedza gdzie sa.
    zostaw ich samych w lesie, to sie zgubia.

  5. #75
    Bieszczadnik
    Na forum od
    04.2009
    Postów
    267

    Domyślnie Odp: Turystyka 4x4

    Ale chodziło mi o pokazanie terenu, a głównie faktu, że terenówki będą się grzebały w głębokich koleinach.

    Jednak widzę, że ile razy ktoś dotknie tematu off-road tyle razy spotyka się komentarze o zabawie dla bogatych etc.
    Czy ktoś komuś broni kupić sobie quada ? Dziś używany markowy quad 4x4 w dobrym stanie kosztuje 10.000zł.

    Wiele osób potrafi przepieprzyć tyle samo np. na papierosy i nawet o tym nie wie. Licząc po 12zł jest to 833 paczki czyli tyle ile przeciętny palacz wypala przez 2 lata.

    Po 6-8 latach palenia masz już wypasionego, nowego japońskiego quada 4x4 prosto z salonu i nadal stać Cię na paliwo i wyjazdy ponieważ po tygodniu palenia wydajesz równowartość 18L benzyny.

    Jak widać mnóstwo na pozór biednych ludzi stać na quady, narty w Alpach, nurkowanie w ciepłych krajach, samochody terenowe etc.
    A ile jest takich biednych rodzin gdzie palą mąż i żona ? Mało jest takich małżeństw ?
    Nowego quada mogą sobie kupić nie za 6-8 lat tylko 3-4 lata i już w tydzień po zakupie sprzętu mają na 36L benzyny do wyjeżdżenia.

    Teraz dolicz jeszcze do tego jedno piwo dziennie + flaszkę raz na tydzień. Piwo kosztuje 3zł, flaszka 20zł. W roku dni jest 365, a tygodni 48. Więc masz 1100zł + 960zł = 2060zł czyli np. na komplet nowych opon po 500zł/szt.

    Osobiście znam mnóstwo osób, które palą 1 paczkę dziennie, wypijają 1 piwko dziennie, a na sobotę kupują 1 flaszkę. Przeważnie są to osoby niezbyt majętne, a jakoś ich na to stać skoro przez rok małymi sumami wydają ponad 12.000zł
    Wysłanych zakładów lotto czy miesięcznych opłat za pierdyliard kanałów telewizyjnych już nawet nie liczę.

    Nie widzę, żeby wypalanie paczki dziennie, kupienie 1 piwa po robocie i flaszki na sobotę dotyczyło tylko bohaterów grubych portfeli.
    Zaznaczam, że nie ma tutaj żadnego elementu dodatkowej pracy na swoje hobby czy oszczędzania kosztem rodziny.

  6. #76

    Domyślnie Odp: Turystyka 4x4

    Z tym terenem to jest różnie. Zgadzam się, wyższa opona pozwoli przejeżdżać przez różne koleiny. Ciężar auta nie ma aż takiego znaczenia, ważne jest jak dobrze dobrane są opony do dużego samochodu oraz moment obrotowy. Tego ostatniego u mnie nie brakuje. Ja mam rzeczywiście dość małe opony, bo raptem MT31'. Niejedno już jednak przejechałem, a gdzie nie dałem rady, tam wyciągarka nigdy nie zawiodła. Na filmikach teren nie wydaje się jakoś szczególnie trudny, przez gorsze breje przejeżdżałem (choć te głębsze, gdy auto wkleiło, to z pomocą wincha). Jeśli jest to zamknięty tor na terenie prywatnym z legalnym wjazdem, to fajnie. Mam nadzieję, że jest to szlak rozłożony na jakiejś przestrzeni, a nie jedno miejsce w którym w kółko rozjeżdża się to samo? Wiesz może, jaka jest długość takiego szlaku?

  7. #77
    Bieszczadnik Awatar bogdaneg
    Na forum od
    03.2011
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    136

    Domyślnie Odp: Turystyka 4x4

    Zobacz tutaj:
    Stężnica k. Baligrodu: http://naturapark.eu/
    Łubno k. Dynowa: http://www.jeepomaniac.pl/informacje...kie-pod-poreba
    albo: http://www.pgr4x4.pl/
    W Łubnie w sob-niedz właśnie szykuje się impreza offroadowo- integracyjna. Dzwoń, pytaj, przyjeżdżaj, baw się.

  8. #78
    uzytkownik_1
    Guest

    Domyślnie Odp: Turystyka 4x4

    > Jednak widzę, że ile razy ktoś dotknie tematu off-road tyle razy spotyka się komentarze o zabawie dla bogatych etc.
    bo taka jest prawda - zrobila sie z tego zabawa dla bogatych snobow. w ten sposob najlatwiej sie "pokazac" i podbudowac swoje popadajace w ruine z powodu rosnacego brzuszka ego. mowie - zostaw takiego kolesia samego w lesie to zginie. wytycz mu trase, otasmuj, daj giepeesa, roadbuka na smartfona, stado innych takich samych do towarzystwa - od razu poczuje sie odwazny.

    kiedys or zajmowali sie nieliczni - jezdzili uazami i gazikami, sami naprawiali swoje sprzety, to uczylo jednej waznej rzeczy - pokory.
    teraz or zrobil sie modny - jak np. wspinanie. tylko ze to, co nazywa sie teraz off-roadem z prawdziwym or ma tyle wspolnego, co lazenie na scianke - albo jeszcze lepiej: komercyjne wlazenie na everest bedac pchanym pza dupe przez przewodnika - z prawdziwym wspinaniem.

    pisze to z cala odpowiedzialnoscia faceta, ktory w zyciu nie posiadal samochodu innego niz terenowy (obecnie zajezdzam trzecie z kolei auto, pierwszy byl uaz), faceta, co w terenie (w tym rowniez w rajdach przeprawowych) jezdzi od czasow, kiedy posiadanie jakichkolwiek emtekow graniczylo z cudem, o simexach jeszcze nikt nie slyszal, a jedyna dostepna wyciagarka to tirfor lub mechanik ze stara 66; faceta, co jezdzi w pojedynke - rowniez po pustyniach (bynajmniej nie tylko bledowskiej) i gorach (bynajmniej nie tylko bieszczadach), latem, zima, do wyboru.

    > Wiele osób potrafi przepieprzyć tyle samo np. na papierosy

    > dolicz jeszcze do tego jedno piwo dziennie + flaszkę raz na tydzień
    w moim przypadku - znowu pudlo.
    od kilkunastu lat nie jaram szlugow (zmusily mnie do tego wlasnie finanse - w tamtym wieku jaralem do 3 ramek dziennie. jak zaczynalem to sporty i popularne, konczylem na camelach bez filtra, jak rzucalem camele byly po 6 zeta, policzylem ile mnie to kosztowalo w zyciu - superkomfortowe mieszkanie w scislym centrum krakowa, oczywiscie przed boomem deweloperskim - i od razu przestalem).
    alkoholu tez nie pije od 5 lat - ani kropelki. ale nalogiem nie bylem, jak w przypadku szlugow.

  9. #79

    Domyślnie Odp: Turystyka 4x4

    Mazeno, masz dużo racji. U mnie w klubie starsi wyjadacze również chwalili dawne czasy, gdy na rajd przyjeżdżali ludzie i współpracowali ze sobą, integrowali się. W przeciwieństwie do rajdów płaskich, była atmosfera. Teraz jest trochę gorzej. Narzekają, że rajdowcy przyjeżdżają camperami, zmoty wiozą na lawetach, każdy po imprezie idzie na swoje. Nie ma dawnego ducha, z czasów gdy królowały UAZy i GAZy.
    Nie zgadzam się jednak, iż teraz to zabawa dla nowobogacki. Każdy orze jak może. Jak kogoś stać na Patrola czy Discovery za 10000 zł, to takim będzie się bawił. Kluczem w off-roadzie nie jest zbudowanie maszyny, która przejedzie każdy teren, każdą koleiną. Nie ma takiej maszyny, można co najwyżej zwiększać możliwości swojej i rzeczywiście to zależy od wydatków na auto. Jednego stać na MTki 33 cale za 3000 zł, inny kupi MT 37 cali za 8000 zł. Oczywiście wiąże się to również z modyfikacją kosztownego zawieszenia. Nie to jest jednak kluczem. Kluczem jest, aby przygotowany samochód, jeśli dostanie w kość, przetrwał. Oprócz możliwości, dochodzą jeszcze umiejętności i technika jazdy. Dlatego, to nie jest zabawa dla nowobogackich. W klubie mamy ludzi z bardzo różnych grup społecznych i o różnej majętności. Faktem jest jednak, że porządne przygotowanie auta swoje kosztuje, dlatego - jak już napisałem - każdy orze jak może.

  10. #80
    Bieszczadnik
    Na forum od
    04.2009
    Postów
    267

    Domyślnie Odp: Turystyka 4x4

    Podałem konkretne wyliczenia matematyczne, które każdemu udowadniają, że quady czy terenówki nie są wcale zarezerwowane tylko dla bogatych i wcale nie miałem na myśli Twojej osoby personalnie. Więc się nie tłumacz czy palisz czy nie, bo nie o to chodziło.

    Natomiast dalej dotknąłeś już tematu z off road'em raczej luźno związanego czyli lansu, celebrytów i fałszywego PR robionego "na skróty". Bardzo dobrym przykładem jest Martyna Wojciechowska, którą wstawili nawet na rajd Paryż-Dakar i pasowała tam jak ...... tu niech każdy sobie dopowie.

    Drugim problemem jest tak zwana tolerancja czyli przyzwalanie na głupotę taką jak np. na tym filmiku https://www.youtube.com/watch?v=RdDuGTpoSYY
    Szczególnie wymowny jest fragment od 7.07 gdy facet z zerową przyczepnością próbuje złamać drzewo o które zahaczył.
    Zobacz - kiedyś ludzie wstydzili się głupoty. Jeszcze całkiem niedawno. Ale nie dziś - bo naczelna zasada PR brzmi - nieważne co o mnie piszą, ważne że piszą.
    Mało tego. Do tej głupoty dorobili jeszcze ideologię w postaci "integracja choinka".

    Więc nie off road w Bieszczadach jest de facto problemem, ale patologiczna ideologia pompowana przez media. Dlatego trudno się później dziwić, że wiele osób zachowuje się jak się zachowuje i prezentuje poziom jaki prezentuje.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •