Hm.. przypomniało mi się kiedy jakiś czas temu wybierając się w Biesy zostałam pouczona przez... nie powiem Kogo :P o powyższym haśle.. i oczywiście z wielką ciekawością postanowiłam go użyć...:)
Wchodząc w sobotę do Piekiełka dość głośno „stwierdziłam” (przy okazji wytężając słuch): „W Bieszczadach najlepsze pierogi są w knajpie w Dwerniku” ...
musiało to wzbudzić wielkie zaciekawienia tam będących .... przyznaję że nie jestem pewna - hasło czy może ton z jakim je powiedziałam, ... a może po prostu nie byłam pierwsza tego dnia :),
gdyż spojrzeli na mnie z zainteresowaniem ...
niestety w odzewie usłyszałam jedynie pouczenie: „Pierogów nie ma ze względu na remont kuchni....”
w tej sytuacji pozostało mi tylko obejść się smakiem no i schować swoja ciekawość do kieszeni... :(
pozdrawiam
hanka


Odpowiedz z cytatem