Marcin napisał:
Przepraszam może to zabrzmi głupio ale czy podczas waszego pobytu w Caryńskim któraś z mieszkanek Koliby skręciła nogę?"

Tak,była taka jedna "sierotka" z gdańskiej grupy studentów,która "załatwiła" sdobie nogę na podejściu do "Carycy" :D
Jej koledzy "wykazali się" targając niebogę czerwonym szlakiem do Ustrzyk,gdzie GOPR udzielił "ofierze" pierwszej pomocy.
Potem dostarczono Ja na Koliibę....