a ja sie załamałam bo przemija klimat bieszczad... narazie dwie, za chwile 3i4 i pod płaszczykiem "blizej bieszczadów na codzien" i tym podobnych frazesów, pełna kontrola....szkoda gadać!
a ja sie załamałam bo przemija klimat bieszczad... narazie dwie, za chwile 3i4 i pod płaszczykiem "blizej bieszczadów na codzien" i tym podobnych frazesów, pełna kontrola....szkoda gadać!
Klimat Bieszczad nie przeminie przez jeszcze jedną czy dwie kamerki.
Pomyśl o ludziach, którzy w Bieszczady nie mogą pojechać - a tęsknią, marzą, czekają aż szef raczy udzielić urlopu; pomyśl o tych, którzy udręczeni codziennością, po powrocie z pracy mogą choćby na małą chwilkę przenieść się w ukochane Bieszczady...
No i jaka to "pełna kontrola"? Dobrze znany widoczek, ukochany, zatrzymany w kadrze - w sercu. Potwierdzony w ciężkiej chwili na monitorze...
rozumiem ze milo uraczyc oko bieszczadzkim widokiem... rozumiem ze to sie przydaje jak ktos chce w gory pojechac- mozna pogode podejrzec, mozna tam troche byc nawet jak cie tam nie ma... ale jakos sie dziwnie czuje jak ide przez gory: las, pola, wiatr i .... docieram w miejsce typu np. wielka sowa i widze tabliczke "teren monitorowany".. jakis taki jak zgrzyt po szkle...
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
iść za Twoim Dorota i Pawelesowym mysleniem (pozornie tylko pobożnym i slusznym) to powinno sie tez umożliwić milośnikom np.Tatr oglądania widoków z Mnicha czy rysów a najlepiej żeby można było kolejką wjechac na Swinicę, bo przecież nie wszyscy nawet jak ich szef pusci nie mogą tam wleżć. Można nt temat pisac i pisac, a kto Ci dał gwarancje że na dwóch kamerach sie skończy ? Znając zycie to dopiero początek, i jakie wiersze bee Wuka pisał? " przez mgłę się sączy reflektor slońca... tu reflektor jest przenośnią a co bee dalej
Ostatnio edytowane przez anka-szklanka ; 24-09-2010 o 10:02
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)