Nie chodzi o to czy kogoś widać czy nie. Chodzi o to, że jeśli chcesz stanąć na szczycie Tarnicy to MUSISZ zaakceptować to, że jesteś w zasięgu tej kamery bo drugiej alternatywnej Tarnicy nie ma.
nie lubię tych wszystkich "high-techów" w Bieszczadach, no nie lubię i już. Nawet światła w Lesku powodują, że się gubię


wolę swojskie, przyjazne mostki na których mogę do woli poddawać się egzaltacji

w wyrażaniu radości...

ale pewnie po prostu jestem już stara...