Trzeba teraz gościowi zapewnić opiekę, tak zresztą jak kazdemu kto się targa na życie - to po prostu choroba umysłu. Przecież człowiek ma zakodowane w naturze instykt życia i jego ochrony i jesli sie targa na zycie to coś nie tak z głową....Chroń nas Panie od wrogów zle i od nas samych...Ale że przeżył - farciaż, może mu to poobijanie troche w głowie poprawiło...
pozdrawiam
Paweł


Odpowiedz z cytatem