witam.
Rozmawiałam kiedys z człowiekiem który uczestniczył w budowie zapory a potem wiele lat pływał po jeziorze. Jezioro Solińskie to jeden wielki grobowiec - to jego słowa.
Grobowiec dla robotników pracujących przy budowie, samobójców i zwykłych, nie przewidujących niczego złego amatorów żeglowania...

I tym srasznym miejscem jest to ulubione przez letnich turystów...

A może by tak przeprowadzić badania - po której stronie zapory jest większe prawdoopdobieńctwo udanego samobójstwa...
Wybaczcie czarny humor... Tp prxez t pogodę....

ann