Uff!

Znaczy się, co wszystkie bieszczadzkie niedźwiedzi(e)(owe) uciekły od ludzisków? Z miastów?
Oooo!
Ta(ten) w rejonie Chryszczatej, drugi(a) Łopiennika i to trzecie jest z pewnością naturalnie nie związane z ludziskami. Ręczę za to resztką swojego futra.
A Pytonów jakowyś u nas nimo - wsie zakluczone w zooparkach. Onegdaj zaprzeszłego roku taki jeden eskulapus podkablował mi, co one wsie przeflancowują się teraz na biedulki zaskorońce.
Posrało nawet te bydlątka!
Aha, a mój sąsiad śmierdzące i prychające kocisko samozwańczo się nazywane ryś! (tfu) gada mi tu, że od tych turystów złapał tylko parcha na dupie. A ja mu na to, żeby nie walił ściemy co on kotek milutki kiedy rozdziawia tego ryja kłowatego. Ogon pod dupę i do lasu - na morwy (dieta!).