Nie mogłem się dorwać do komputera aby zaraz jak się dowiedziałem spytać kogoś co tam do cholery spadło. Ciekawe czy to naprawdę spadło to co mówią? Natomiast co do polemiki Michała z Asiczką - podoba mi sie spoób myślenia Asiczki, a Michał powinien sobie przypomnieć ilu ludzi w historii zginęło w wyniku nieopatrznie wzbudzonej paniki. No ale jak zaczniemy sobie udowadniać który organ administracji ma prawo się wypowiadać w określonych sprawach to napewno wszystkie skażenia poczekają aż zostanie to ustalone.