Dzięki,
już się obawiałam, że może przegapiłam jakąś ważną informacje, wszyscy o niej wiedzą - a ja nie!!!
Nie musze sobie wyobrażać sytuacji podchodzenia w zimie na Orłowicza czy na Tarnice, znam te sytuacje dobrze. I rozpaliłabym ognisko, aby sie ogrzać (zawsze zapałki mam z sobą w górach). Jednak przyznacie - nowinka szokująca. Chciałam sprawdzić co Wy na to...

pozdrawiam
Aleksandra

ps. Ireczku uważaj w zimę z prądem, jeszcze za bardzo Ci się naczynka krwionośne rozszerzą