Kiedy czyta się niektóre posty dotyczące wrażeń wywołanych „ostatnią podróżą w Bieszczady” dochodzi się do wniosku że pobyt w tych górach ma pewien mistyczny charakter tzn. powrót z urlopu w Bieszczadach =
- naładowanie „energią pozytywną” (optymistyczne nastawienie do życia)
- pewne oczyszczenie z negatywnych emocji (zapomnienie rzeczy które chcemy zapomnieć)
- wypełnienie wrażeniami estetycznymi (panoramki i w ogóle)
- lekka melancholia po powrocie z Bieszczadów z nieodparta chęcią powrotu
Ten tekścik nie zawiera żadnych znaków zapytania... Te tezy nie poddawałem żadnej dyskusji dopiero następne zdania zawierały taki znaczek "?". Należało to traktować jako pewną uwerture do pytania... Ale że potraktowałaś to jako pytanie.... nieszkodzi.
.Marcinie - czym jest hobby? może ma jakieś wspólne elementy z religia?
wiesz ostatnio fascynuje się religioznawstwem, a jak się fascynuje to robie to bez reszty tzn. stwarzam różne dziwne tezy, poddaje je publicznej krytyce i w taki oto sposób moje poglądy weryfikuje życie... Jednak nie mówie że wszystko co do tej pory napisałem jest wierutną bujdą wymyśloną przez domorosłego religioznawce... To co napisałem wynika z pytań jakie sobie zadałem po przeczytaniu takich książek jak:
- "Drzewo życia. Ludowa wizja świata i człowieka" Joanny i Ryszarda Tomickich
- "Kult św. Mikołaja na Rusi" Borysa Uspieńskiego
Jednak prawda jest taka że książki te opisują przeszłość stąd cała dyskusja jak jest teraz.
nie udaje, że czegoś takiego nie ma
zapewne znają się tacy ludzie
ale to nie masowe zjawisko
ilu turystów na 100 zna więcej niż jedną legendę o bieszczadach? (wyłączając długotrwałych forumowiczów)
cytat z encyklopedii "Wiem": "Gnoza - (...) wiedza wyższego stopnia, dostępna jedynie wtajemniczonym, przeciwstawiana wierze ludzi prostych..."![]()
a może na tym przykładzie znajdziemy odpowiedź
- diabły to zainteresowanie
- anioły to sacrum oprócz zaintereresowania,
Skąd ta pewność... Z religią jest jak z miłością - o pewnych sprawach się nie mówi. No właśnie przyjżyjmy się bliżej twórczości... Ikona z stajennych drzwi... Nic w przyrodzie nie ginie... Ciekawe co na to M. Eliade.
zabrzmiało tak, jakby długoletni nauczyciel miał słodkie życie, a już napewno kolcy na swej drodze nie spotykał
No tak życie napewno Mu dopiekło... Na przeciwko Jego domu wybudowali w końcu dyskotekę - największą na naszej prowincji.
A od kiedy zło jest w wietrze,śniegu, lawinie, niskiej temperaturze...
może zdefiniujemy zło?
wybacz ale ostatnimi czasy przestawiłem się na "ludową wizje świata" i widze zło pod dębem, w stawie i pod kamieniem.
przyroda jest nieludzka, bo jakby była ludzka była by człowiekiem a nie przyrodą
coś nie może być czymś jednocześnie innym
przyroda jest przyrodą
no więc w gnozie to wygląda tak że jesteś wszystkim, jesteś elementem całości...


Odpowiedz z cytatem