Dla mnie "Dom zły" jest filmem do jednorazowego obejrzenia. Takie nagromadzenie zła, pijaństwa, krwi i okrucieństwa zapada w pamięć bez potrzeby powtórki. To jest moje subiektywne odczucie. Chętnie natomiast wrócę kiedyś do "Wina truskawkowego", tamtych okolic i kolejnej prozy Stasiuka.
Chętnie pomogę Ci przynajmniej w taki sposób powrócić w tamte okolice.
Kilka fotek z planu "Wino Truskawkowe"
"Góry dla ludzi gór, hołota i śmieci zostają na dole"
"Zbyt długo myśląc o marzeniach, tracisz czas na ich realizacje"