Czasem zdarza się słyszeć próy powrotu do "korzeni": "w Bieszczadzie" "z Bieszczadu" - ale to siejuż nie przyjmie, nie ma obawy.
Takie próby świadczą o pewnej "egzaltacji" intelektualnej ale także wzbogacają język. Wypowiedź wtedy jest barwna, żywa, odzwierciedla nastroje i emocje mówiącego. Nadaje jej charakter bardziej osobisty. Sam czasem właśnie w takim celu używam słów, które wyszły z potocznego obiegu, czasu zaprzeszłego, i formy "w Bieszczadzie".
Długi


Odpowiedz z cytatem