Aniu obiecałam Ci kiedys, że jak bede w Wetlinie to sie dowiem o schronisko. Byłam wczoraj, ale do noclegowni nie doszłam, ponieważ przeszliśmy dośc długa trase, a drogę do samochodu pokonywalismy w ulewnym deszczu. Pytałam jednak kogo tylko sie dało. Nikt, kogo spotkałam na szlaku tam nie mieszkał, ale od mieszkanców udało mi sie dowiedzieć, że jest to schronisko młodzieżowe, że przez cały czas przebywa tam duzo młodzieży. Mysle, ze jakichs wysokich standardów nie należy sie tam spodziewać, ale tez i nie ma sie czego obawiać.Chyba nie jestes mamusią z niemowlakiem:D. Sama noclegownia poleca sie jako spanko dla łazików, zwłaszcza młodziezy i studentów, cena 10 zł od osoby. Wyjatkowo smaczna kuchnia. tak pisze na tablicy. Sadzę, ze jeżeli ludzie tam jeżdżą to musi byc spoko. Odezwij się po powrocie, bardzo ciekawa jestem wrażeń. Myslę, że powinnas jechac bez obawy. Pozdrawiam.