Uwazam, ze najlepszym rozwiazaniem na wyjazdy latem jest zainwestowanie w namiocik i rozbijanie go u gospodarza. znam takiego jednego w Wetlinie. :) kaze mowic na siebie Wujek Stanley, mozna u niego rozlozyc namiocik za 3.50zl, a jak napije sie juz nalewki to opowiada rozne ciekawe historyjki. rozbiecie namiociku nie rozwiaze problemu kibelka, ale nie trzeba sie cisnac pomiedzy innymi.

pozdrawiam
stefankmiot