Generalnie to takiego obowiązku nie mają. Większość schronisk (w polskich górach) raczej nie kasuje, lub nie kasuje od tych którzy korzystaja z noclegu. W części są "puszki" na dobrowolne datki za wrzątek, są także schroniska w ktorych wrzątek figuruje w cenniku. W Bieszczadach w schroniskach raczej nie bywam, ale o ile dobrze pamietam to platny wrzątek jest w Chatce Puchatka. Bezpłatny w Jaworzcu i Kolibie. W bacówce PMR jest albo platny, albo "co łaska" - nie pamiętam. W Komańczy dawniej był za friko, jak jest po zmianie "zarządcy" - nie wiem.Zamieszczone przez T.B.


Odpowiedz z cytatem