W ciągu mniej niż 12 godzin jesteś w stanie zrobić trasę od Małej Rawki do Roztok Górnych i to z dużym plecakiem... Jednak jak już chcesz tak dzielić to najleprzym rozwiązaniem jest nocowanie na Rabiej Skale z tym że po zimie wiata będzie osyfiona (zgniłe siano itp.) Dlatego warto wziąść jakąś folie (bo te stare są już z deka użyte) i jak juz tam jesteście to zróbcie jakiś porządek. Nie pomylcie wiat bo jest jeszcze jedna wybudowana przez Słowaków niedawno po słowackiej stronie na przeł. Borsuk (jest ładna i przytulna). Nie możecie tam zamieszkać bo Słowacka straż graniczna was zgarnie, a patrole są podobno upierdliwe. Jeżeli chodzi o naszą stronę to jak rano przywita was patrol wytłumaczcie się że było późno gdy żeście przyszli i nie chcieliście ryzykować zgubienia się... Spiszą was, spytają się gdzie idziecie i was puszczą. Możecie też wcześniej poinformować straż graniczną przez radio w schronisku albo osobiście, że planujecie taki nocleg na granicy (ale chyba wam wybiją z głowy ten pomysł) Ważna sprawa: kilka lat temu zmienili przebieg niebieskiego szlaku... Będąc na Okrągliku idźcie cały czas granicą aż do przejścia granicznego i trzymajcie się niebieskich znaków... Niedawno miałem niemiły incydent z polską strażą graniczną. Przyczepili się że stałem na stronie słowackiej, która była dwa metry od szlaku niebieskiego. Trasę do Nowego Łupkowa możecie również podzielić zrobic sobie przystanek w Balnicy i pozwiedzać okolice np. podejście na Matragonę lub wieś Solinka. Tam możecie przenocować u takiej miłej rodziny. Możecie też tą całą trasę (do Łupkowa) zrobic od razu i przenocować w legendarnym już schronisku w Łupkowie "Koniec Świata" ( http://www.lupkow.pl/ ) i ztamtąd do Komańczy (niebieski-zielony)