.nie był to worek po cukrze, lecz niemiecki worek na trupy, złożony z siedmiu warstw mocnego, bufrowanego papieru..
To chyba calkiem dobry patent- wiem ze kolega - przeciwnik namiotow -w takim worku sypia ze spiworem w wilgotne noce. Ponoc nie przemaka - wiec chyba nie moze byc z papieru?
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "