w imieniu Martusi, ktora ma klopoty z netem, wrzucam to:

W Sanoku ,na Polnej ulicy
Baba jogę zaczęła raz ćwiczyć.
W czasie medytacji,
Doszła, nie bez racji
Ze na chłopów to nie ma co liczyc


z ostatnim wersem sie nie zgadzam, ale coz zrobic, nie bede cenzurowal