Cytat Zamieszczone przez Piotr
Przykro mi SB,ale będę konsekwentny: tyle idzie się z plecakiem, spokojnym tempem oglądając okolice. Dlaczego uparcie polecacie ludziom łażenie na skróty, tam gdzie jest wyznakowana ścieżka? A może ktoś chce przejść właśnie ścieżkę/szlak, a nie strumyk po kamieniach? Jest taka mozliwość, hę? Mnie się widzi że jest. Na skróty oczywiście że szybciej.
Mine nie chodziło o skrócenie tej drogi dla wygody. To bardzo fajna, ciekawa ścieżka. Można też wtedy ominąć chatę samotnika w Hulskiem (aby nie naruszyć jego prywatności).
Z Sękowca idziemy nad Sanem starą drogą. Potem ta droga ostro skręca w lewo, prowadzi dalej nad potokiem Hulskim, z czasem robi się coraz węższa, zamienia się w ścieżkę. Jest na tym odcinku oznakowana. W pewnym momencie trzeba przejść potok Hulski, aby ominąć zagrodę. Widzimy ją z drugiej strony, w niczym nie przeszkadzamy. Po pewnym czasie znaki każą nam znów przejść na drugą stronę potoku (ku ruinom cerkwi w Hulskiem), ale to ignorujemy. Możemy dalej iść ścieżką (zaznaczoną na mapie !) obchodząc Ryli, ale możemy też pójść na ten szczyt na przełaj. W pierwszym wariancie wychodzimy dokładnie na "drogowskaz" turystyczny kierijący ku ruinom cerkwi w Krywem. Zejście do ruin cerkwi, a potem do domu Tosi M. nie trwa długo. I jest to, moim zdaniem, ciekawsze niż wędrowanie górą, okrężną drogą z Zatwarnicy. Jedyny minus - nie odwiedza się ruin cerkwi w Hulskiem.